|
12.06 Czwartek - start: 8.10
Dzień niby ładny, ale lodowaty wiatr wszystko psuje. Jeszcze trochę płyt betonowych.
Nowa Pasłęka; mała wioska rybacka, która coraz bardziej stawia na turystykę, tutaj koniec jazdy na północ, teraz na wschód. Z krainy płyt wkraczamy do krainy szutrówek.
Braniewo. Miasto zniszczone w 80%, w czasie wyzwalania, pod koniec II wojny światowej. Zachowały się nieliczne zabytki. Niestety nie zostało odbudowane z zachowaniem starego układu urbanistycznego. Zabudowa jest więc powojenna nie nawiązująca do zabytkowego charakteru miasta. Więcej informacji można znaleźć w internecie.

Rynek w Braniewie
Dalej na trasie Pieniężno. Podobnie jak Braniewo miasto zniszczone aż w 90%. Zachowało się kilka zabytków, ale zabudowa jest już całkowicie nowoczesna.
Cały dzień zimny wiatr, głównie boczny, ale bywał czasem z tyłu albo z przodu. Widoki ładne i szerokie. Trochę lasów, ale głównie pola.
Nocleg przy MOR-Krzekoty, ale pod namiotem. Tuż przy drodze, ale nikt się nie „czepiał”. Miejsce na stole było zbyt widoczne z drogi, natomiast teren wokół MOR-u jest terenem publicznym, a więc dostępnym dla wszystkich. Z drugiej zaś strony jeśli ludzie widzą kulturalnego turystę to się nie „czepiają”. A śmieci, wszystkie, zawsze zabieram ze sobą.

MOR w Krzekotach
Taka forma noclegu też jest dobra. Wprawdzie rozkładam namiot i cały biwak, ale do posiłku można w miarę wygodnie usiąść przy stole.
Stop ok. 18.00 - przebieg - 71,04km
Link: Dzienny przebieg trasy
poprzedni dzień początek dzień następny
|